Charlotte Cho, Sekrety urody Koreanek, elementarz pielęgnacji

0
64
Sekrety urody Koreanek

Cześć,

4 lata temu pracowałam w pewnej koreańskiej firmie. Po 8 dniach spędzonych tam wysłałam kolejne CV. Po 3 miesiącach pracowałam już gdzie indziej. Wystarczyło zobaczyć co się tam naprawdę wyrabia. Zaświeciło mi się wtedy światełko, że nie kupię żadnych produktów które Koreańczycy wytwarzają w Europie. Póki co twardo się tego trzymam. Nieco łagodniej podchodzę do koreańskich kosmetyków – chociaż tych też wiele u mnie nie znajdziecie jak również nie zbzikowałam w tym temacie. Koreankom i ogólnie Azjatkom nie można jednak odmówić urody i zwykle perfekcyjnej cery. Dlatego też chętnie sięgnęłam po książkę Charlotte Cho „Sekrety urody Koreanek – elementarz pielęgnacji”. Polska wersja językowa została wydana przez  Znak Literanova.

Z technicznego punktu widzenia

Książka została wydana ładnie ale też i można powiedzieć niskobudżetowo. Mi to nie przeszkadza a nawet odnajduję w tym kilka zalet. Miękka okładka znacząco wpływa na wagę książki – dzięki temu śmiało mogłam ją wrzucić do mojego bagażu podręcznego podczas wyprawy w głąb Rosji. Książka nie wróciła ze mną w idealnym stanie, jednak nic strasznego też się z nią nie stało:) Kartki w środku są żółte. Preferuję takowe, bowiem wtedy wzrok się mniej męczy, nie ma aż takiego kontrastu. Książka jest dość licznie ilustrowana, właściwie przed każdym nowym rozdziałem znajduje się obrazek będący pewnego rodzaju spisem treści lub też podsumowaniem tego o czym za chwilę przeczytamy. Szkoda, że te obrazki nie były dodane w formie luźnych ściągawek, które można z książki wyjąć nie niszcząc jej.

Z merytorycznego punktu widzenia

Książkę czyta się niezmierne łatwo. Ja ją czytałam dość długo, ale wynikło to niestety z kilku smutnych wydarzeń. Jest napisana przyjemnym, łatwym w odbiorze językiem. Trochę jakbyś słuchała opowieści przyjaciółki. Niestety niektóre elementy czy anegdotki były niepotrzebne powtórzone, co mogło trochę zirytować.

Charlotte podkreśla jak różne są podejścia do pielęgnacji i makijażu Koreanek i kobiet z innych części świata. Mam jednak wrażenie, że coraz więcej kobiet już od pewnego czasu jest świadoma tego, że odpowiednia pielęgnacja pozwala na nakładanie mniejszej ilości makijażu. Charlotte Cho w książce „Sekrety urody Koreanek” uświadamia nam jak istotna jest właśnie pielęgnacja, której podstawą jest prawidłowe, dwuetapowe oczyszczanie. Jednakże cała pielęgnację cery powinnyśmy wręcz celebrować. Prawidłowe oczyszczanie, nawilżanie, ochrona przeciwsłoneczna są czymś o czym Koreanki nie zapominają nawet po ciężkim dniu.

Charlotte przedstawia też nieco inne podejście do makijażu. Koreanki nie nakładają na siebie warstw tapety, nie dążą do matu perfekcyjnego. Ich twarze mają być delikatnie rozświetlone i wyglądać po prostu zdrowo.

Czytając książkę można mieć wrażenie, że niektóre porady są wręcz banalne i oczywiste. Ale spójrzmy prawdzie w oczy, jak często zapominamy o posmarowaniu cery kremem przeciw promieniom UV? Jak często zwyczajnie nam się nie chce sięgnąć po kosmetyk do demakijażu nie wspominając już o myciu twarzy? Zwykle to robimy jednak nie zawsze chętnie. Ja będę starać się wcielić jak najwięcej z porad w życie.

Nie będę Wam jednak zdradzać wszystkich sekretów – zachęcam do przeczytania książki samodzielnie. Książkę możecie zakupić np. w księgarni internetowej wydawnictwa Znak. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here