Jak malować się zimą – czyli o makijażu świątecznym.

0
30
Jak malować się zimą

Blogerki prześcigają się w kreowaniu różnych ciekawych świątecznych makijaży. Trzeba przyznać, że zima to czas, gdy możemy mocniej się malować. Spędzamy dużo czasu w pomieszczeniach, często są one niedoświetlone, przydymione. Gdybyśmy wybierali wtedy taki zwykły makijaż to po prostu bylibyśmy niezauważeni, Naturalny make-up jest całkiem w porządku, ale gdy mowa o wieczorowych stylizacjach pełnych przepychu to chyba nazbyt słaby makijaż tutaj się nie sprawdzi. Zima to czas, gdy naprawdę można sobie pozwolić na mocne wrażenia makijażowe. Miejmy coś z tego dla siebie, ale też twórzmy takie kreacje, które będą się podobały, ludziom, którzy będą na nas patrzyli. Fajnie jest zwrócić uwagę na coś, co nam się podoba już z daleka. Makijaż taki też może być – charakterystyczny, wyrazisty, unikatowy, a nawet fenomenalny w swoim stylu i niebanalności.

Makijaż na wielkie wyjścia

Jeśli szykuje nam się jakieś większe wyjście – nasz makijaż też powinien być dopasowany do tego, gdzie mamy się udać. Każdy z nas lubi być na świeczniku. Osoby, które z kolei wolą być w cieniu, mogą też raz na jakiś czas bardziej o siebie zadbać i podkreślić nieco swoje zalety, a także atuty figury czy urody. Trzeba się malować z klasą. Jeśli sami nie umiemy wykonać takiego makijażu, fajnie byłoby udać się do osoby, która się na tym zna. Jeśli chcemy umówić się do makijażystki, najlepiej zrobić to wcześniej. Potem może nie był wolnych terminów, a to akurat może być dla nas strasznie przykre. Powinniśmy wbić się w jakiś dogodny dla nas termin. Można zawsze zrobić też makijaż próbny, jeśli chcemy wiedzieć jak będzie wyglądało dzieło i jego efekt końcowy. To bardzo ciekawa opcja i jest chętnie wybierana przez osoby, które mają jakieś naprawdę wielkie wyjście. Chcą one się przekonać jaki efekt będzie na ich gali czy jakiejś innej uroczystości i mogą mieć taką możliwość dzięki makijażowi próbnemu.

Jakie trendy w makijażu na zimę?

Trendów z pewnością można by wymienić całe mnóstwo. Fajnie jednak celować w te, które w pełni wydobędą nasz urok osobisty. Bądźmy pewni siebie. Skuśmy się więc na kocie oko. Można je wykonać cieniami do powiek. Wystarczy, że dodamy do tego troszkę wprawnej ręki i czarnego eyelinera. Efekt może być naprawdę oszałamiający. Jeśli chcemy poczuć się jak królowa lodu, możemy postawić na niebieskie cienie do powiek. Nie są one jakoś straszliwie popularne i są zbyt transparentne, aby tak malować się na przykład do pracy. Jednak jakieś odwiedziny u rodziny czy inna uroczystość może sprawić, że będziemy mieli ochotę troszkę bardziej pobawić się makijażem i może akurat jakiś inny trend okaże się dla nas czymś, w czym poczujemy się fantastycznie. Nie ma co się ograniczać. Trzeba próbować. Trening czyni mistrza. Im więcej makijaży będziemy wykonywać, tym szybciej dojdziemy do wprawy i będziemy mogli wyczarować coś obłędnego. To proste i nie ma z tym wiele problemów, trzeba zacząć się bawić makijażem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here